Ustalaniu granic Polski po zakończeniu I wojny światowej poświęcono zajęcia w dwóch szkół podstawowych – w Michałowie i Kozubowie, które odbyły się 8 października.
W 1918 r. Polska odzyskała niepodległość. Nie był jednak koniec zmagań i problemów. Państwo musiało zmierzyć się z licznymi trudnościami społecznymi i gospodarczymi. W kraju istniały trzy różne waluty, systemy miar i wag, a to był tylko przysłowiowy czubek góry lodowej. Jednak dużo większym wyzwaniem było ustalenie granic państwa, tym bardziej, że nie brakowało konfliktów granicznych. Polska musiała ustalić swoje granice z Niemcami, Czechosłowacją, Ukrainą, Litwą i Rosją – niezależnie od tego, czy była ona biała czy czerwona. Dlatego żołnierz polski, chociaż zmęczony już walkami w armiach zaborczych lub Legionach Polskich, nie mógł jeszcze odłożyć broni, lecz musiał bronić odrodzonej ojczyzny.
O tych wszystkich konfliktach dowiedzieli się uczniowie dwóch szkół podstawowych – w Michałowie i Kozubowie. 8 października odwiedził ich nauczyciel-bibliotekarz naszej filii Robert Karpiński. Na początek krótko przypomniał uczniom, w jaki sposób doszło do utraty niepodległości, przedstawił także fakty związane z kolejnymi polskim zrywami niepodległościowymi, od powstania kościuszkowskiego do walk w okresie I wojny światowej.
Omawiając zagadnienia związane z z ustaleniem granic Polski Robert Karpiński zaprezentował kolejne konflikty z jakimi musiała się zmierzyć Polska po odzyskaniu niepodległości. Swoją wypowiedź nauczyciel rozpoczął od walk o Lwów i Galicję Wschodnią, wspomniał także o orlętach lwowskich. Następnie zabrał uczniów do Wielkopolski, gdzie przedstawił przebieg powstania przeciw Niemcom. W dalszej części opowiedział o sytuacji na Warmii i Mazurach oraz Górnym Śląsku. Poświęcił też czas, aby przedstawić konflikty z Czechosłowacją i Litwą w tym słynny już „bunt Żeligowskiego”.
Najwięcej miejsca nauczyciel poświęcił wojnie polsko-bolszewickiej, która w tamtym okresie najbardziej zagrażała niepodległości Polski. Wówczas cały naród stanął do walki, żeby bronić ojczyzny. Na zakończenie Robert Karpiński podzielił się z uczniami kilkoma ciekawostkami. Jedną z nich była historia białej niedźwiedzicy o imieniu Baśka, która przyjechała do Polski z V Dywizją Syberyjską, utworzoną z żołnierzy polskich, którzy przebywali w Rosji. Walczyła ona przeciw bolszewikom, którzy przejęli władzę po 1917 r. Żołnierze tej dywizji wzięli pod opiekę białą niedźwiedzicę. Nazwali ją Baśka. Przeszła ona z nimi cały szlak bojowy na Syberii, a następnie przyjechała do kraju, gdzie dywizja ponownie zmierzyła się w bolszewikami w trakcie wojny z lat 1919-1921. Nauczyciel zaprezentował też książki dotyczące omawianej tematyki. Uczniowie mieli okazję przejrzeć i zapoznać się z nimi.
Robert Karpiński








